Zobrazuje Ci moje uczucia do Ciebie !
jest to jak :
jest to jak :
- Dobra bez błędna solówka na gitarze , gdzie palce same skaczą po całym gryfie znając na pamięć cały rytm, tempo , ręce wyrywają się same by dodać jakieś nowe Extra efekty !
- To tak jak po deszczu zobaczyć tęcze , podejść do niej ... i móc jej dotknąć , jej ciepłe kolorowe promienie , móc na nią wejść na sama górę i tam zasiąść ... i delektować się widokiem świeżego nieba .
- To tak jak by dotykać chłodnego powietrza , móc go zbierać garściami i upychać w kieszenie .
- Uczucie szeptów małych Elfów z pięknymi skrzydełkami , rozsiewających złoty i srebrny pył w okuł... pięknie dzwoniący , kiedy dotyka ciała o odgłosie kryształu.
- Wieczny zapach wiosennych kwiatów , świeżych owoców... malin i poziomek ... smak mleka z miodem i kokosem z odrobiną rumu.
- Krzyk w wodzie , która niesie echo , wywołujące fale na dnie jeziora , unoszące tafle wody ponad korony drzew ... te znów zawijają mocniej swoje korzenie w ziemi i chowają na tą chwile swoje liście .
- To noc gwieździsta , gdzie leży się pod drzewem jednym jedynym na łące , gdzieś samemu i rozmawia się z gwiazdami , które mrugająco się do mnie uśmiechają i tańczą według mojej wyobraźni , układają się w różne wyrazy i obrazki .
- Wyrywa się ze mnie słońce , które ogrzewa pustynie . Stoję tam na pustkowiu i z każdą myślą o „ Tobie „ słońce wznosi się wyżej żegnając moje ciało , ogrzewając je od zewnątrz.
- Stoję w wielkim mieście obserwując tłum ludu , bez wytchnienia przemieszczającego się w ogromnym hałasie , wtedy pstrykam palcami ... i czas staje w miejscu a ja mogę się spokojnie poruszać idąc w stronę uczucia ,bijącego serca szukającego tego drugiego serca jak wykrywacz metali .
- Tryliony moich łez tworzy strumień , drążący ulew w betonowych drogach o sile paru nastu ton , a ten strumień przyśpiesza z każdą sekundą , dochodząc do prędkości parunastu set tysięcy kilometrów , rozłupując wszystko co napotka na swojej drodze , tworząc spustoszenie .
- Głuche krzyki ryb w oceanach ... słyszalne dla mnie , to śpiew syren , płynących tuż pod mym statkiem . Żagle mego statku wyginają się w symfonii ich pięknego ale także dziwnego gładkiego głosu .
- Moi bogowie oddali mi wolność i umiejętność lewitacji . Znajduje się w przestrzeni kosmicznej gdzie nie ma tlenu a jednak mogę wziąć głęboki oddech . Rozsuwam ciemna masę palcami i nabieram gwiazdy na rzemyk , i z całych sił rzucam w stronę ziemi wołając przy tym „Twoje” imię ! Gwiazdy upadają tuż przed „Tobą” jeszcze ciepłe i puchate w dotyku , świecą mocno na niebiesko przynosząc Ci mój głos z oddali .
- To Wypowiedzenie , wszystkich słów świata w każdym języku w jednym wyrazie w jedna sekundę
- To to wszystko czego nie da się określić , cos co jest nie możliwe, a jednak wypełnia nasze życie , Moje życie ... Rozrywa mnie na wszystkie strony świata , bo nie ma nic co by mogło „Cię” zastąpić ,nie ma nic co zastąpiło by moje uczucia i odczucia do Ciebie .






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz